poniedziałek, 23 lutego 2015

Fifty Shades of Grey - recenzja

Heii !

Co tam porabiacie ? Długo mnie tu nie było, a miałam dbać o bloga i często pisać posty, ale mniejsza z tym.

Postanowiłam że dzisiaj napiszę recenzję... książki. Jak już widać po tytule będzie to książka 50 twarzy Greya. Książka która w Polsce miała premierę ponad 2 lata temu i dopiero teraz cieszy się dużą popularnością. Książka gdy wypożyczasz ją w bibliotece bibliotekarka gada rzeczy typu "To ty czytasz takie książki",  "Nie jesteś za młoda żeby czytać taką książkę" itp. W porównaniu z filmem książka jest 200 razy lepsza. Wiele momentów zostało pominiętych i jeśli ktoś z Was chce oglądnąć film radze najpierw przeczytać książkę ponieważ nie zrozumiecie filmu nie czytając książki. Co ja wogóle robię ?! Miałam pisać o książce a zaczynam pisać o filmie. Ehhhh... Szkoda gadać... Wracając do książki. Po kontrowersyjnych recenzjach tej książki postanowiłam dać porwać się szaleństwu i przeczytać. Zastanawiałam się w czym tkwi fenomen powieści. Myślę że plusem jest kreacja Christiana Greya, który jest osobą bardzo tajemniczą i intrygującą. To książka odważna, perwersyjna i można się przy niej po prostu zapomnieć. Tak właśnie myślę. A co Wy myślicie ? Podzielcie się swoją opinią o książce na dole :)











Buziaki ;*
Ola